Joko Color & Shine nawilżająca pomadka w kredce

Dlaczego nigdy nie malowałam ust szminką? Malowałam. W dzieciństwie frajdą było podbieranie kosmetyków mamie czy babci, a już największą przyjemność sprawiało malowanie ust. Nieporadne, niepewne i chwilejne przeciąganie szminką po ustach często prowadziło do jej połamania. Wówczas niestety nie udawało się ukryć przed dorosłym korzystania z kosmetyku. Nie udawało się też ukryć, kiedy próbowałam zetrzeć szminkę czymś znajdującym się najbliżej. Rękaw ciężko to znosił.

Usuwana z ust szminka zazwyczaj przenosiła się na polik. Jej nadmiar osadzał się na zębach, a nieprzyjemny posak pozostawał w ustach na długo. Do dzisiaj czasami używam określenia “smakuje jak szminka babci’. Kojarzycie ten smak? Mimo, że przeprawy ze szminką były niemalże karkołomne, lubiłam do tego wracać. Niestety kiedy dorosłam zaniechałam korzystania z niej całkowicie

DSC_0759

Pielęgnacja ust ograniczała się do przeciągania ich bezbawną pomadką ochronną, zwłaszcza kiedy usta stawały się spierzchnięte. Z kolei podstawówka i liceum kojarzą mi się z owocowymi błyszczykami, których każda dziewczynka używała w nadmiarze, które niemal skapywały z warg, ale w naszym mniemaniu kusiły i nęciły chłopców.

DSC_0761

Dopiero w ubiegłym roku odważyłam się wypróbować pomadkę w kredce w kolorze znacznie odważniejszym niż błyszczyki czy bezbarwne pomadki ochronne. Najpierw sądziłam, że róże i czerwienie są przeznaczone bardziej dla kobiet w okresie menopauzy niż dla dziewczyn przed trzydziestką. Z błędu wyprowadziły mnie napotykane na ulicy pewne siebie, zmysłowe i atrakcyjne rówieśniczki.

DSC_0763

Zmiany w moim życiu, odważniejsza fryzura i więcej pewności siebie sprawiły, że postanowiłam wyostrzyć także makijaż. Nigdy nie lubiłam rzucać się w oczy, zwracać na siebie uwagi, raczej niezauważana przemykałam ulicami, a podkreślanie ust wyrazistym kolorem było dla mnie sportem ekstremalnym.

Nawilżająca pomadka w kredce Joko Color & Shine była strzałem w dziesiatkę. Zawsze obawiałam się, że szminki wysuszają usta i nadają matowego wyglądu. W przypadki Joko Color & Shine jest wręcz przeciwnie. Usta są miękkie, odpowiednio nawilżone, a sam kolor na długo pozostaje nienaruszony. 

DSC_0744

Dziś kupiłam drugą, w tym samym odcieniu (02) i nie mogę się doczekać, by znów zachwycać odważnym, kobiecym uśmiechem w słoneczne dni.

Polub i udostępnij:
26

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *