Depresja poporodowa – czym jest i jak sobie z nią radzić?

Depresja poporodowa dotyka podobno co ósmą mamę. Podobno, ponieważ dane dotyczą zapewne kobiet, które podjęły się leczenia. Aż strach pomyśleć, ile kobiet bagatelizuje problem, ile oczekuje wsparcia od najbliższych, ale go nie otrzymuje, ile dramatycznych w skutkach jest sytuacji, kiedy objawy depresji poporodowej nie zostały na czas zdiagnozowane. Depresja poporodowa to zaburzenia nastroju, na które z reguły ma wpływ stres spowodowany macierzyństwem lub sytuacjami, którym świeżo upieczona mama w swoim odczuciu nie jest w stanie podołać. 

depresja poporodowa

Przez dziewięć miesięcy ciąży ciało kobiety przygotowuje się do wydania na świat dziecka. Również w jej psychice zachodzą ogromne zmiany, nie tylko spowodowane buzującymi hormonami. Kiedy kobieta musi bardziej na siebie uważać, więcej odpoczywać i żyć znacznie wolniej niż przed ciążą, ma dużo czasu na planowanie, przygotowywanie się i wyobrażanie sobie, jak bardzo zmieni się jej życie po narodzinach dziecka.

Często wizja naszego macierzyństwa różni się od rzeczywistości, z którą przychodzi nam się zmierzyć. Cudownie chwile z nowonarodzonym dzieckiem przyćmiewa przemęczenie, ból, bezsilność i strach. Zaczynają pojawiać się obawy, czy na pewno podołamy temu wyzwaniu. Na dyskomfort psychiczny matki wpływać może również niestabilna sytuacja finansowa lub z ojcem dziecka.Kumulacja wszystkich negatywnych emocji to fundament depresji poporodowej.

Na samopoczucie młodej mamy wpływa również przebieg ciąży. Jeśli przygotowaniom do macierzyństwa towarzyszy stres a ciąża dodatkowo wiążę się z pewnymi komplikacjami, jak np. konieczność ciągłego leżenia w łóżku lub pobyt w szpitalu. Stres związany z ciążą może mieć ujście tuż po jej rozwiązaniu.

Wszystkie te czynniki mają wpływ na obniżenie nastroju. Doliczyć należy także przebieg samej ciąży i porodu, komplikacje okresu okołoporodowego i wszystkie możliwe choroby i dolegliwości dziecka, których nie przewidzieliśmy planując swoje idealne macierzyństwo. Spadek nastroju w pierwszych dniach po narodzinach dziecka jest naturalnym zjawiskiem, z którym spotyka się niemalże każda kobieta. To zjawisko określane jest mianem baby blues i zazwyczaj ustępuje po ok. 10 dniach. Jeśli jednak spadek nastroju utrzymuje się dłużej, a nawet zaczyna się pogłębiać, należy niezwłocznie skorzystać z porady prychiatry lub psychoterapeuty. Przede wszystkim, nie wolno jest sądzić, że jest się przez to gorszą matką, a wizyta u specjalisty jesyt powodem do wstydu.

Jakie są pierwsze objawy depresji poporodowej?

  • kobietę nic nie cieszy (nawet rzeczy, które dotychczas sprawiały jej radość), przez większość dnia czuje się smutna lub rozdrażniona,
  • często odczuwa lęk, boi się, że nie podoła roli matki, że ktoś źle ją oceni w tej nowej roli, ma ciągłe wyrzuty sumienia, że nie potrafi dać z siebie więcej jako matka,
  • ma wrażenie, że nikt nie jest w stanie jej zrozumieć i jej pomóc i że nigdy już nie będzie tak, jak sobie to wymarzyła,
  • podejmowanie decyzji (nawet tych najprostszych) przychodzi jej z trudem,
  • straciła apetyt lub nadmiernie zajada smutek,
  • czuje się cały czas zmęczona i osłabiona, nie ma siły na wykonywanie podstawowych czynności, jak wstanie z łóżka, umycie się czy ubranie, nie mówiąc już o sprzątaniu mieszkania, czy ugotowaniu posiłku.

Największe znaczenie w postawieniu szybkiej diagnozy i podjęciu leczenia jest świadomość, że smutek i bezsilność nie są emocjami, które powinny nam towarzyszyć, w tak ważnym okresie życia. Tłumienie lub bagatelizowanie problemu, prowadzi do pogłębiania objawów, nie należy więc czekać, aż “zły okres” sam minie. Wiele porad na temat stresu i eliminacji go (również w okresie okołoporodowym) można odnaleźć na stronie Bezstresowo.com

 

Artykuł sponsorowany 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.